You shouldn’t be here – 11.22.63

112263_title

Zamach na prezydenta Kennedy’ego to jedno z tych wydarzeń,które nadały bieg historii XX wieku. Tragedia, która rozegrała się w Dallas obrosła przez pół wieku mnóstwem teorii spiskowych. Pożywką dla nich był z pewnością skandaliczny sposób prowadzenia śledztwa i raport Komisji Warrena, który naprodukował jeszcze więcej niedomówień. A gdyby tragedii udało się zapobiec? Continue reading →

Co tam w Gotham

Od kiedy okazało się, że superbohaterowie prezentują się na ekranie lepiej niż w komiksach, kino zaroiło się od produkcji MARVELa. Jego najważniejszy konkurent, czyli DC również nie chciał zostać w tyle, jednak kinowe efekty tych poczynań pozostawiały sporo do życzenia. Na szczęście istnieje też telewizja i to na małym ekranie udaje mu się zawalczyć o widza. Nie będę ukrywać, że wysiłki Detective Comics są dla mnie jakoś mało spójne, na szczęście mniej więcej rok temu natknąłem się na małą perełkę – serial „Gotham”.
Gdy dowiedziałem się o istnieniu tej serii, pierwszą moją myślą było: „no tak, kolejny gniot i jakaś poboczna historia”. Ale widzę później, że serial jest promowany na Hulu, a to pewnie musi coś znaczyć. Gdy jeszcze do tego koleżanka uświadomiła mnie, iż bohaterem jest młody komisarz Gordon, moje zaciekawienie niepomiernie wzrosło. Prequele są zawsze ryzykowne, bo skoro wiemy, co się stanie w przyszłości, to jak zaciekawić widza przeszłością? I to jeszcze w dodatku w bajkowo-komiksowym świecie? A tu niespodzianka – udało się, i to znakomicie.

GOTHAM: Alfred (Sean Pertwee, R) presents Bruce (David Mazouz, L) with his father's watch in the "The Mask" episode of GOTHAM airing Monday, Nov. 10 (8:00-9:00 PM ET/PT) on FOX. ©2014 Fox Broadcasting Co. Cr: Jessica Miglio/FOX

Do miasta przybywa Jim Gordon, bohater wojenny i syn sławnego prokuratora. Otrzymuje przydział do głównego komisariatu miasta, gdzie poznaje swego partnera Harveya Bullocka – typ twardego gliny nie bojącego się rozrób na ulicy, ale mającego podejrzanie dużo znajomych z półświatka. Rychło okazuje się, że praca policjanta różni się od wyobrażeń. Miastem trzęsie potężna mafia mająca w kieszeni wiele wysoko postawionych osób, także wśród stróżów prawa. Pierwsze poważne wyzwanie nadchodzi bardzo szybko, bo w czasie napadu rabunkowego giną Thomas i Marta Wayne – wpływowi przedsiębiorcy i filantropi. Sprawa otrzymuje najwyższy priorytet, ale rychło się okazuje, iż Gordonowi nie będzie wcale łatwo. Czy morderstwo to zwykły przypadek, czy sprawa ma drugie dno? Jaką rolę odgrywa w tym wszystkim ojciec chrzestny Don Falcone? Co po śmierci założyciela zrobi zarząd Wayne Enterprises? Scenarzyści nie dają nam prostej odpowiedzi na te pytania i umiejętnie gmatwają fabułę. Choć należałoby raczej powiedzieć, iż to widz może się łatwo pogubić, bowiem historia toczy się na kilku płaszczyznach, których centralnym punktem jest zawsze tak czy inaczej Gordon.

Pierwszym wątkiem jest codzienna policyjna robota, w której Harvey jest dla Gordona niczym mentor, chociaż traktuje go jak nadętego żółtodzioba, który jest zbyt uczciwy do tej pracy i często daje mu to odczuć. Drugi to pojawiające się nowe fakty w sprawie śmierci Wayne’ów i szczególna więź, jaka z czasem wytwarza się między Jimem a młodym Bruce’em Wayne’em. Trzeci to rozgrywka w przestępczym półświatku, w której podejrzanie często pojawia się Oscar Cobblepot znany jako „Pingwin”.

Penguin begins his reign after getting rid of Fish.

Dlaczego więc ten serial tak mi się podoba? Może dlatego, iż przenikanie się tych historyjek daje ciekawą mieszankę fabularną. Świetnie zaplanowany jest wątek przestępczy i obserwując mafijną walkę o władzę, czułem się często, jakbym oglądał „Boardwalk Empire” – ta sama mroczna atmosfera i podobnie przerysowane postaci gangsterów w znakomitym aktorskim wydaniu. Fish Mooney, właścicielka szemranego nocnego klubu, w wykonaniu Jady Pinkett Smith to przebiegła intrygantka o wielu twarzach, ale prawdziwą gwiazdą serii jest Pingwin w rewelacyjnej kreacji Robina Lorda Taylora. To mistrz kombinowania, oszustwa, gry na dwa fronty, piekielnie ambitny i inteligentny. Potrafi jednak okazać szacunek i podziw Gordonowi, którego traktuje jak równorzędnego przeciwnika.

I tu dochodzimy do kolejnego istotnego elementu – gdzie są ci latający w trykotach superbohaterowie? Otóż nie ma ich – a przynajmniej nie w taki sposób, w jaki się spodziewaliście. Czarne charaktery to zwykli ludzie, owszem, uzdolnieni, ale nie przejawiający (jeszcze) nadludzkich umiejętności. Selina „Cat” Kyle, którą ubóstwialiśmy w kreacji Michelle Pfeiffer (bo o filmie z Halle Berry lepiej zapomnieć) tu jest jeszcze dziewczynką żyjącą na ulicach, podobnie jak jej koleżanka Ivy. Pojawi się też jeszcze nie dwutwarzowy prokurator Harvey Dent, Victor Zsasz, a także genialny analityk Edward Nygma. Każdy wyjątkowy i przedstawiony na swój odmienny sposób, przerysowany, ale jednak nie taki jak w komiksach – „Gotham” jest w tym aspekcie bliżej wizji Nolana niż Burtona, ale nie znaczy to, że jest gorszy, chociaż dla mojego pokolenia Alfred zawsze będzie miał twarz Michael’a Gougha. Twórcy postarali też o małe smaczki w tle, które wyłapują fani, np. gdy Pingwin przejmuje nocny klub, jego logo zmienia się ze szkieletu ryby na parasol, a gdy Nygma popija kawę, na kubku widnieje znak zapytania.

Edward Nygma z kubkiem

Serial starannie unika jakichkolwiek realnych odniesień czasowych [1],przez co nie dowiemy się na przykład, czy dziecko Jor-ela chodzi już do podstawówki, czy też może mknie jeszcze przez kosmos. Jest to raczej początek pewnej historii, która dziać się może kiedykolwiek i gdziekolwiek.
Jak to zwykle bywa, zdarzyło mi się usłyszeć negatywne opinie o serialu od ludzi, którzy nie zamierzają go oglądać, bo „nie przekonuje mnie młody Batman”. Ha, nic bardziej mylnego – nie uświadczycie w nim ani tego słowa ani symbolu. Serial nie bez powodu nazywa się „Gotham”. Bo to miasto jest głównym bohaterem, miasto monumentalne, pełne cieni, zakamarków, szklanych wieżowców sąsiadujących z gotyckimi katedrami. Miasto szare, posępne i jakby pogrążone w dekadencji, wysysające z człowieka siły witalne, odsłaniające mroczne strony osobowości – znakomite tło do kryminalnych historii. To było bowiem od początku celem „Detective Comics” (gdzie dopiero w numerze 27 w maju 1939 r. pojawił się Batman) – pokazać ciekawą opowiastkę kryminalną, umiejscawiając rozwiązującego sprawę detektywa niejako na drugim planie w mieście, które naprawdę nie istnieje (Gotham czy Metropolis). „Gotham” znakomicie nawiązuje do korzeni, prezentując historię z życia zwyczajnych ludzi, w których świat zaczyna wkraczać coś tajemniczego i mrocznego. Polecam go wszystkim wielbicielom gatunku i proponuję sezon pierwszy traktować jak zamkniętą całość. Kolejna seria, która rozpoczęła się 21 września nosi już podtytuł „Rise of the Villains”. Bądźmy więc pewni, że w Gotham zdarzy się jeszcze niejedno.


  1. Są w pierwszym sezonie dwa wyjątki: jeden dotyczy wieku butelki wina, a drugi pradziadka jednej z postaci, który walczył w I wojnie światowej. Oba się jednak wykluczają, w efekcie akcja może się toczyć zarówno w latach siedemdziesiątych, jak i współcześnie.
     ↩
Gotham (2014–)
Gotham poster Rating: 8.0/10 (108,640 votes)
Director: N/A
Writer: Bruno Heller
Stars: Ben McKenzie, Donal Logue, David Mazouz, Sean Pertwee
Runtime: 42 min
Rated: TV-14
Genre: Crime, Drama, Thriller
Released: 22 Sep 2014
Plot: The story behind Commissioner James Gordon's rise to prominence in Gotham City in the years before Batman's arrival.

Taneczna noc serialowa

Kolejny, dwudziesty pierwszy sezon „Dancing with the stars” już trwa, a ja wyjątkowo nie jestem na bieżąco. No ale żeby nie było, że świat się kończy to nadrabiam i nadrabiam, a zawsze mnie cieszy gdy w programie pojawiają się odniesienia filmowe. W sezonie 20 mieliśmy Noc Disneya a tym razem już w odcinku nr 5 mamy Noc Serialową, okraszoną dodatkowym udziałem Muppetów.

Kermit, Scooter i Fuzzy robią co mogą w realizatorce by program się nie posypał a Miss Piggy nie mogła sobie odmówić przyjemności by wspólnie z Tomem Bergeronem zapowiedzieć uczestniczące pary. Tylko gdzie się podziała Erin?
Continue reading →

The Musketeers

musketeers001

Bohaterowie prozy Dumasa nie raz gościli na wielkim ekranie,bo historie “płaszcza i szpady” to okazja do pokazania wymyślnych kostiumów, wspaniałych pojedynków, romantycznych uniesień i bohaterstwa mężczyzn walczących z wrogiem dla swych ukochanych dam. Takie coś musi wspaniale wyglądać w kinie, prawda? A jednak nie zawsze i w pamięci mojego pokolenia za ‘kanoniczne’ uchodzą tylko dwa filmy “The Three Musketeers” i kontynuacja “The Four Musketeers” z lat 1973–74. Potem było już znacznie gorzej, mieliśmy np. próbę remake-u z 1993 roku, z którego broni się jedynie utwór “All for one” zaśpiewany charakterystycznymi wokalami Stinga, Bryana Adamsa i Roda Stewarta. Na wspomnienie rok wcześniejszego filmu telewizyjnego “Ring of the Musketeers” moje serce krwawi (kto namówił Hasselhoffa i Gottschalka na takie coś?) a sytuacji nie ratowały ani próby skupienia uwagi na Gaskończyku (“Musketeer” z 2001 roku) ani warianty sentymentalno-rodzinne w “Córce D’Artagnana” z piękną Sophie Marceau w roli tytułowej. Dało się jeszcze oglądać “Człowieka w żelaznej masce” z ciekawym wątkiem tajemniczego brata bliźniaka Ludwika XIV ale poza tym słabo,bieda i tragedia. A skoro tematu nie potrafią ugryźć ani Amerykanie ani co gorsza Francuzi, to może Brytyjczycy? I tak oto niespodziewanie ponad rok temu BBC zaprezentowało nam serial “Muszkieterowie”. I muszę przyznać, że po początkowym sceptycyźmie serial mnie wciągnął i twierdzę, że jest rewelacyjny.

Sezon 1

Francja, XVII wiek. Wspomniany wyżej Król-Słońce jeszcze się nie narodził, krajem rządzi jego ojciec, Ludwik XIII. Młody D’Artagnan razem ze swoim ojcem udają się do Paryża by wręczyć petycję królowi. Niestety, w trakcie podróży zostają napadnięci i ojciec ginie. O morderstwo oskarżony zostaje …Athos i tak splot okoliczności zwiąże życiowe losy D’Artagnana i trójki królewskich muszkieterów. Wiem, zaczya się banalnie i początkowe historie, w które zaplątują się bohaterowie nie grzeszą może inteligencją scenariusza, ale… No właśnie, serial poza historią znaną z książek dodaje swoje trzy grosze. Mnóstwo kontrowersji wywołała swego czasu obsada ról D’Artagnana i Porthosa.Mimo że Luke Pasqualino jest z pochodzenia Włochem, uznano że jest zbyt orientalny jak na postać francuskiego wojaka. Ortodoksyjnym widzom trudno było się za to pogodzić iż Porthos(w tej roli Howard Charles) ma wyraźnie ciemniejszą karnację sugerującą pochodzenie afrykańskie. Choć może to dziwić, twórcy uznali iż w ówczesnych realiach historycznych mogło to być całkiem prawdopodobne, w końcu imigranci to nie wynalazek naszych czasów. Poszczególni bohaterowie zostają wprowadzani w akcję stopniowo i mam wrażenie że to właśnie Ci nominalnie na drugim planie dodają temu serialowi kolorytu. Poznamy więc surowego kapitana de’Treville (Hugo Speer) i uroczą Konstancję (Tamla Kari) wiecznie rozdartą uczuciowo pomiędzy swym małżonkiem a D’Artagnanem. Królowa Anna w wykonaniu Alexandry Dowling to uosobienie dobroci i wrażliwości ale też dostojeństwa należnego Majestatowi. Jej mąż z kolei to nieco dziwak i narcyz, znużony życiem dworskim i obowiązkami władcy, które najczęściej powierza w ręce swojego Pierwszego Ministra.
the-musketeers-costume-03-fancy-king
Mimo iż muszkieterowie nie raz wybawią dwór z opresji Król zdaje się tego nie dostrzegać i to oni stają się celem jego gniewu (“Muszkieterowie znów mnie zawiedli” to fraza, która mogłaby być motto pierwszego sezonu). Jednak największym skarbem pierwszej serii jest duet Richelieu/de Winter. Milady to przebiegła kochanka, a równocześnie skrytobójczyni i tajny agent Karydnała – równie piękna co niebezpieczna. Richelieu w wykonaniu Petera Capaldiego to typowa szara eminencja swoich czasów, przebiegły manipulator, którego lojalności wobec Korony nie sposób kwestionować ale czy wobec Króla? hm… Tak czy inaczej sceny, w których uczestniczy Capaldi są wyborne. Pod koniec sezonu Jego knowania wyjdą w końcu na jaw, lecz reakcja Królowej będzie zaskakująca.

The Musketeers

Sezon 2

Realia brytyjskiego przemysłu telewizyjnego są zdumiewające – Peter Capaldi dostaje angaż na kolejnego “Dr Who” i to w taki sposób, że nie jest w stanie pogodzić obowiązków tu i tam. Nigdy nie rozumiałem fenomenu Doktora, który najwyraźniej nie chciał umrzeć po dwunastym wcieleniu jak było mu pisane. W efekcie “Muszkieterowie” tracą postać Richelieu, który umiera szybciej niż jego historyczny odpowiednik. Król nie powołuje jednak (jeszcze) kardynała Mazarine w jego miejsce. Jego myśli zaprząta bowiem nowo narodzony potomek. Tymczasem nad Francją zbierają się ciężkie chmury, Hiszpanie najwyraźniej coś kombinują a głównym antagonista w tej serii zostaje hrabia de Rochefort – ocalony z hiszpanskiego więzienia przez muszkieterów, dzięki różnym wydarzeniom awansuje w dworskiej hierarchi zostając dowódcą Gwardii. Lecz jego intencje są mniej szlachetne niż można by się spodziewać. Marc Warren zagrał tu znakomicie i nawet sposobem w jaki wypowiada kwestie podkreśla żmijowaty charakter swojej postaci. Intryga będąca osią drugiej serii robi się coraz bardziej skomplikowana i ciekawsza. Nie zabraknie tu historii szpiegowskich, miłosnego trójkąta i straczeńczych misji, z których muszkieterowie muszą w końcu wyjść zwycięsko, nieważne jak beznadziejne będzie ich położenie.

the-musketeers-s2e10-trial-and-punishment-bbc

“Muszkieterowie” ponownie pokazują, że gdy BBC się za coś bierze, to rezultat nie może być słaby. Pokręcona fabuła, wyraziste postacie na każdym planie, piękne krajobrazy i starannie oddane realia francuskiej prowincji (którą na potrzeby serii zbudowano w okolicy Pragi) sprawiła iż z niecierpliwością czekałem na każdy kolejny odcinek. A nie jest to jeszcze koniec, bo zakontraktowano już trzecią serię, w której Anglicy z pewnością znów wbiją szpilę sąsiadom zza Kanału udowadniając iż potrafią nawet cudzych bohaterów uczynić elementem swojej popkultury.

The Musketeers (2014–)
The Musketeers poster Rating: 7.8/10 (11,578 votes)
Director: N/A
Writer: Adrian Hodges
Stars: Tom Burke, Luke Pasqualino, Santiago Cabrera, Howard Charles
Runtime: 55 min
Rated: N/A
Genre: Adventure, Drama
Released: 22 Jun 2014
Plot: Set on the streets of 17th century Paris, series gives a contemporary take on the classic story about a group of highly trained soldiers and bodyguards assigned to protect King and country.

Artykuł ukazał się też w numerze 3 Mój Mac Magazyn

The Invaders (1967)

The_Invaders_title_screen

Inwazja Obcych na Ziemię to wdzięczny motyw dla produkcji filmowych i telewizyjnych, który zaistniał w zbiorowej świadomości dzięki dwóm wydarzeniom. Pierwsze to rzecz jasna „Wojna Światów” H.G.Wellsa z 1898 roku – wizjonerska i nowatorska opowieść o Marsjanach atakujących naszą planetę. Drugim jest słynne słuchowisko wyprodukowane przez Orsona Wellesa 30 października 1937 roku pod tym samym tytułem, które obmyślone jako Halloweenowy żart wywołało rzeczywiste napady masowej paniki w społeczeństwie. Od tamtych czasów inwazja zielonych ludzików (chociaż jak wiemy od agenta Muldera Oni są szarzy) jest przedstawiana na ekranie w wieloraki sposób i z różnym efektem. Jednym z takich zapomnianych nieco już seriali jest „The Invaders”.
Continue reading →

Nie wygrasz z systemem. Jest idealny.

criminaljusticetititle

Seriale prawnicze to intrygujący gatunek telewizyjnej rozrywki cieszący się ogromną popularnością…ale przede wszystkim w świecie anglosaskim. Także w Polsce uwagę widowni przyciągają przede wszystkim produkcje “stamtąd” – przyczyny tego stanu rzeczy to jednak temat na osobny artykuł. I chociaż najwięcej tego typu produkcji powstaje w USA to i Brytyjczycy mają się czym pochwalić. I takim to właśnie nietypowym, przewrotnym serialem prawniczym, który uwiódł mnie od pierwszego odcinka jest “Criminal Justice”. Cóż w nim fascynującego?
Continue reading →